Dziś drugi, i ostatni post o oleju, który pomaga zwalczać nie tylko raka, a już na pewno zapobiegać zachorowaniu na niego. Mowa będzie o OLEJU Z OSTROPESTU, którego cudowne działanie mój mąż poznał dzięki MAŁA OLEJARNIA
Mimo, że oba nie należą do najsmaczniejszych, to i tak mąż stosuje je bardzo chętnie, bo tak, jak mówiłam"wiara czyni cuda..."
Nie wiem czy już Wam pisałam jak wygląda leczenie mojego męża(konwencjonalne), ale napiszę jeszcze raz.
