Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAMIĘTNIK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAMIĘTNIK. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 czerwca 2024

SŁOWA KAMIENIE...

 



Ci, którzy mnie znają, zapewne pamiętają, że pisanie tutaj na blogu było zawsze dla mnie terapią i formą pracy nad sobą. Ile to już ten blog zniósł moich emocji, bólu, żalu, lęku, ale też radości i przyjemnych wspomnień. To tu, w zakładce "PAMIĘTNIK" w "listach do Irka" moje serce krwawiło po śmierci męża. To tu wiele razy opowiadałam o moim codziennym życiu, problemach i dylematach...

środa, 21 września 2022

CZTERY LATA BEZ CIEBIE - ŻYCIE TOCZY SIĘ DALEJ?

 

Kiedy byłam dzieckiem miałam wrażenie, że czas po prostu jest. Starczało go na wszystko - na naukę, zabawę, przyjemności i obowiązki. Teraz okazuje się, że czas coraz częściej "był". Był czas na miłość, na wpólne chwile, na... życie!

poniedziałek, 21 września 2020

DWA LATA BEZ CIEBIE...Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma..

 

Dwa lata, tylko, albo aż dwa lata bez Ciebie. Taki sam poranek jak dziś - ciepły i słoneczny... a moje słońce wtedy zgasło...Ten czas, to milion chwil, które ciągle uczyły mnie czegoś nowego i które pomogły mi zrozumieć wiele spraw.  

czwartek, 31 października 2019

CZY MOŻNA ZAPOMNIEĆ?



Rok temu w dniu Wszystkich Świętych minęło czterdzieści dwa dni bez osoby, którą kochałam ponad wszystko - bez mojego męża. Niewiele pamiętam z tamtego czasu, bo zamknęłam się wtedy na otaczający mnie świat i "otuliłam" się swym cierpieniem i tęsknotą...

piątek, 20 września 2019

ROK BEZ CIEBIE... DZIŚ NIE JEST JUŻ TAK SAMO, JAK WCZORAJ...

21 września 2018 roku, godzina 7:15 rano... Ten telefon, ten szok i niedowierzanie - "Pani mąż zmarł dziś w nocy, parę minut po pierwszej...". Milion myśli i świat, który się zatrzymał, a właściwie jego gruzy. Jak to? Przecież jeszcze późno w nocy rozmawiałam z Tobą przez telefon... Długo przygotowywałam się do tego listu i układałam w głowie setki słów, które chciałam Ci napisać, a dziś... dziś mi ich zabrakło...

niedziela, 4 sierpnia 2019

TRZYSTA SIEDEMNAŚCIE DNI BEZ CIEBIE - BOJĘ SIĘ...


Irek, jestem przerażona. Dziś wyjeżdżam z dziećmi nad morze... nad to nasze morze, które tak bardzo kochaliśmy, nad którym przewartościowaliśmy swoje życie, gdzie spędziliśmy niezliczone godziny na rozmowach... Miejsce inne, ale morze to samo...

piątek, 19 lipca 2019

DZIESIĘĆ MIESIĘCY BEZ CIEBIE - CZY WARTO BYŁO...



Dziesięć miesięcy (za dwa dni) to z jednej strony tak niewiele, a z drugiej... to ogromny szmat czasu, w którym zaznałam tak wielu emocji, że niejednemu starczyłoby ich na całe życie.  Jestem tym zmęczona. Wielokrotnie w tym czasie żałowałam, że mam tak wielotorowe myślenie, bo o ile byłby prościej przyjmować życie takim, jakie jest prawda?

piątek, 12 lipca 2019

MÓJ BLOG - MOJA PASJA...

Każdy, albo prawie każdy z nas ma jakąś pasję. Moją pasją są książki i mój blog. Kocham czytać i pisać, i jak sami wiecie, udało mi się te dwie rzeczy połączyć właśnie tutaj, na blogu. To dla Was i siebie piszę recenzje, tematyczne artykuły czy wyrzucam z siebie wszystko to, czego nie potrafię wyrazić mową.

wtorek, 21 maja 2019

OSIEM MIESIĘCY BEZ CIEBIE - DWIEŚCIE CZTERDZIEŚCI DWA DNI BEZ CIEBIE...


Minęło już (albo dopiero) osiem miesięcy, odkąd moje życie legło w gruzach... kiedy rak wygrał, a Ty odszedłeś do innego, może lepszego świata - świata bez bólu, strachu i bez choroby... Nie wiem co mam powiedzieć i co napisać, bo z czasem to wszystko staje się o wiele trudniejsze (a mówią, że czas leczy rany).;

niedziela, 12 maja 2019

DWIEŚCIE TRZYDZIEŚCI TRZY DNI BEZ CIEBIE - SUMIENIE, CHEMIA, BEZSILNOŚĆ, DZIECI, DOM, ZNAJOMI, IRUŚ, ZAKOPANE, NAGROBEK, MIŁOŚĆ...


Nie my dajemy życie i nie my go odbieramy - to słowa, które mocno utkwiły mi w głowie. Wiesz kiedy je usłyszałam? Kiedy w mojej głowie pojawiały się ciągłe wyrzuty sumienia, że mogłam zrobić coś więcej, mogłam zapobiec pewnym wydarzeniom i że mogłam inaczej postępować. Tak, nie ja dałam Ci życie i nie ja go odebrałam - zrobiłam wszystko, a Twoja śmierć nie była spowodowana "czymś" czego nie dopełniłam...

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

środa, 17 kwietnia 2019

sobota, 6 kwietnia 2019

JAK TO JEST BYĆ WDOWĄ - SZCZERZE O ŻYCIU, TĘSKNOCIE I MĘŻCZYZNACH...


Minęło prawie siedem miesięcy od śmierci mojego męża. Siedem miesięcy huśtawki nastrojów, wybuchowej mieszanki uczuć, wyrzutów sumienia i zmian, które musiałam rozpocząć od  siebie...

czwartek, 21 marca 2019

PÓŁ ROKU BEZ CIEBIE... CZY ŻYCIE TOCZY SIĘ DALEJ?


Wiesz, bałam się tego listu, że wrócą wspomnienia ze zdwojoną siłą, ale przecież one nigdy nie zniknęły, a wręcz pojawiły się nowe, te które do tej pory wypierałam ze świadomości. Twój ból, strach... Wszystko o czym chciałam zapomnieć. Płacz już nie pomaga...

sobota, 9 lutego 2019

DWA TYGODNIE MINĘŁY OD OSTATNIEGO LISTU DO CIEBIE...


Dwa tygodnie temu napisałam do Ciebie ostatni list...Miał być ostatni, a jednak dziś poczułam, że znów muszę nakreślić kilka słów. Z całą pewnością nie będą to już regularne listy, ale od czasu do czasu "się przypomnę"...

sobota, 26 stycznia 2019

STO DWUDZIESTY SIÓDMY I STO DWUDZIESTY ÓSMY DZIEŃ BEZ CIEBIE...OSTATNI LIST...



Kochany mój, nadszedł czas, by zamknąć kolejny etap w życiu moim i moich dzieci. Czas znów być anonimową. Czas zacząć żyć normalnie. Piszę dziś mój Kochany ostatni do Ciebie list...

czwartek, 24 stycznia 2019

STO DWUDZIESTY SZÓSTY DZIEŃ BEZ CIEBIE... TYLE PYTAŃ BEZ ODPOWIEDZI...



Od śmierci Krzysztofa mam taki mętlik w głowie, że nie umiem się skupić dłużej na niczym. Ciągle przypominam sobie jak siedzieliśmy razem na balkonie w szpitalu w Bystrej. Ty, ja, Iza, Krzysiek i dzieci i było tak normalnie. Wszyscy byliśmy pełni nadziei, że to jeszcze się jakoś wszystko poukłada...

środa, 23 stycznia 2019

STO DWUDZIESTY PIĄTY DZIEŃ BEZ CIEBIE... SPOCZYWAJ W POKOJU...


Ile jeszcze śmierci przyjdzie mi przeżyć? Są ludzie, szczególnie mi bliscy. Krzysztof był jednym z nich. To on ostatni widział Ciebie  żywego i również odprowadzał Cię wzrokiem, kiedy jechałeś już w worku do kostnicy... Od wczoraj jesteście już razem, gdzieś tam u góry...

wtorek, 22 stycznia 2019

STO DWUDZIESTY CZWARTY DZIEŃ BEZ CIEBIE...REKLAMACJE...


Hej Kochany. Kolejny dzień i kolejny list do Ciebie. Dobrze tak  móc opowiedzieć Ci o całym dniu i napisać  jak  bardzo Cię kocham. Zawsze myślałam, że miłość dotyczy tylko żywych i namacalnych osób i myliłam się, bo kocha się człowieka zawsze i nie ma tu znaczenia czy żyje, czy też nie.

poniedziałek, 21 stycznia 2019

STO DWUDZIESTY TRZECI DZIEŃ BEZ CIEBIE... MINĘŁY CZTERY MIESIĄCE...



Minęły cztery miesiące, pełne emocjonalnych huśtawek, bólu, tęsknoty i rozpaczy. Ileż to razy chciałam ze smutku walić głową w ścianę? Ile razy myślałam, że już, już się poddam? Tego nie wie nikt, bo nikomu nie pozwoliłam aż tak bardzo poznać mojego wnętrza.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka