piątek, 15 grudnia 2017

PAMIĘTNIK...




Nie było postu pamiętnikowego od bardzo, bardzo dawna. Podejrzewam, że niektórzy bywalcy bloga, zwłaszcza Ci, którzy czytali go tylko i wyłącznie po to, by szukać taniej sensacji i "dyskutować" o jego treści ze wszystkimi sąsiadami wokół, są nieco zasmuceni, tym, że "przerzuciłam" się na recenzje książkowe. Czyżby moje życie było ciekawsze od książek? 

wtorek, 12 grudnia 2017

"POŻERACZE KSIĄŻEK. ZŁOTY SZYFR" - JENNIFER CHAMBLISS BERTMAN... WYDAWNICTWO WILGA.


Lubicie książki przygodowe? Takie, w których aukcja pędzi jak szalona, a zagadka goni zagadkę? Ja lubiłam kiedys bardzo, później przerzuciłam się na inny rodzaj literatury, by całkiem niedawno znów sięgnąć po książkę z tej półki. Czy warto było wracać do tego wracać? O tym sami sie przekonajcie z mojej recenzji.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

"DRUGA RZECZYWISTOŚĆ" - ANDRZEJ MATHIASZ...


Wraz z rozwojem techniki człowiek zaczął eksperymentować chyba we wszelkich, możliwych dziedzinach. Njagorsze jednak jest to, że ludzie swą mądrość zaczęli wykorzystywać aby znaleźć broń. Walka, władza, wojna, śmierć - po co to wszystko? 

"SMAKUJ ŻYCIE. GOTOWANIE NASZA PASJA" - PRZEPISY KUCHNI WŁOSKIEJ. MARIOLA BOJARSKA - FERENC...


Książek kulinarnych napisano juz wiele, samam mam ich kilkanaście, ale nie korzystam z nich, bo moje umiejętności kulinarne ograniczają się do pierogów z Biedronki (całkiem smacznych tak na marginesie). Jakoś z gastronomią mi nie po drodze. Lubie za to czytać i tym, jak żywią się i czym inspirują sławne osoby i o takiej własnie książce kulinarnej, napisanej przez kogoś znanego będzie dzisiejsza recenzja.

niedziela, 10 grudnia 2017

"SIEDEM DNI RAZEM" - FRANCESCA HORNAK...



Nie dajcie się zwieśc opisowi na okładce, który sugeruje, że powieść jest komedią. "Siedem dni razem" to słodko - gorzka nostalgiczna lektura, pełna bólu, cierpienia i uczuć. Nie jest łatwo ja czytać, jeżeli ma się chociaz odrobinę empatii w sobie, ale trzeba... bo życie w niej ukazane jest jak napardziej prawdziwe.

piątek, 8 grudnia 2017

"KING" - T. M. FRAZIER...



"King" co Ty ze mną zrobiłeś? Nie chcę takiego zakończenia, chcę jeszcze! I na to jeszcze muszę poczekać aż do lutego, a ja bardzo nie lubię czekać, chociaż... na takiego faceta jak King warto... . "King" to książka, która zaskoczyła mnie totalnie, a na dodatek udowodniła, że sama siebie nie znam tak do końca.

środa, 6 grudnia 2017

"DROBINKA. PORZUCONA KICIA" I "BRUNO TĘSKNI ZA DOMEM" - AGNIESZKA STELMASZYK...


Jest takie miejsce, w którym każdy porzucony czy zagubiony piesek lub kotek znajdą schronienie, a zwie się ono "Przytulisko". Jednak miska jedzenia i kawałek miejsca do spania to jednak nie wszystko - zwierzątka pragną czegoś innego - chca miec dom z prawdziwego zdarzenia, chcą być kochane...

poniedziałek, 4 grudnia 2017

"TURBULENCJA" - WHITNEY G...


Lubię czytać erotyki i wcale się z tym nie kryję, co nie znaczy, że nie sięgam z przyjemnością po inne rodzaje literatury. Książek erotycznych przeczytałam już wiele i w chwili obecnej jestem na etapie, gdzie niewiele z nich potrafi mnie zaskoczyć, ale "Turbulencja" dokonała tego na całej linii - dosłownie - linii lotniczej. 

niedziela, 3 grudnia 2017

PSIEGO NAJLEPSZEGO CZYLI BYŁ SOBIE PIES NA ŚWIĘTA" - W. BRUCE CAMERON...


Świątecznych historii nigdy dość, przynajmniej w mojej rodzinie. Bez końca możemy oglądać "Kevin sam w domu" mimo, że znamy go już na pamięć i tak samo jest z książkami, z tym, że w tym wypadku wolimy nowości. Taka oto nowością obdarowało nas Wydawnictwo Kobiece. Przed Wami "Psiego najlepszego czyli był sobie pies na święta".

sobota, 2 grudnia 2017

"ŚWIĄTECZNE MARZENIE" - AMANDA PROWSE...



Co roku, kiedy zbliżają się święta staram się otaczać rzeczami i książkami, które pokazują jak szczególny to czas - bo jest szczególny i magiczny... bo spełniają się marzenia. Też mam takie jedno, co roku od kilku lat to samo - by mąż wyzdrowiał.

wtorek, 28 listopada 2017

"ZOBOWIĄZANIE" - AMY A. BARTOL...


Czytaliście "Zmierzch"? Ja tak i z zapartym tchem również obejrzałam wszystkie części. Jak dziś pamiętam kiedy mój synek (jeszcze w brzuchu) dostał czkawki na seansie filmowym... ach, mam sentyment do tego typu powieści, a "Zobowiązanie" bardzo mi je przypomina, o czym wspomniano w opisie książki.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka