czwartek, 3 marca 2016

HIMALAYAHERBS I KREM Z KOMPLEKSEM WITAMIN


Bardzo się cieszę, że mój ostatni post się spodobał szerszemu gronu :) Mój mąż skwitował go tak - "no popatrz, jak jesteś wyposzczona to i wena Ci przychodzi". I to tłumaczy mój niezbyt częsty przypływ weny ;) Czyli mniej seksu, to od razu posty będą konkretniejsze. Tak na marginesie, mój M zrozumiał to, co napisałam za trzecim razem. Jak to chłop - potraktował moje słowa zbyt dosłownie. Dziś mam dla Was recenzję. Powoli będę kończyła ze współpracami, ale te które do tej pory podjęłam, muszę zakończyć. Chociaż jeżeli trafi się coś ciekawego to pewnie skorzystam:) W związku z tym opowiem dziś o kolejnym kosmetyku, który przybył do mnie z samych Indii od firmy HIMALAYAHERBS

KREM Z KOMPLEKSEM WITAMIN - MULTIVITAMIN -FAIR & LOVELY





CO MÓWI O NIM PRODUCENT?
Krem do twarzy z kompleksem witamin.
Pojemność 25 g.
W 4 tygodnie przywraca skórze równowagę, rozświetla i odmładza.
Fair & Lovely multiVITAMIN to rewelacyjny
krem z kompleksem witamin B6, B3, C i E. 
Przywraca skórze naturalny blask, odmładza, odżywia skórę twarzy.
Przywraca naturalny koloryt, usuwa przebarwienia.
Efekty widoczne już po 4 tygodniach regularnego stosowania.
SPOSÓB UŻYCIA:
Aby uzyskać pożądany rezultat stosować dwa razy dziennie.

CO MÓWIĘ O NIM JA?
Kosmetyk zapakowany jest w tekturowe pudełko, a w pudełku znajdujemy krem zamknięty jest w tubce, a tubka ozdobiona jest srebrno - różowym desingiem. Pięknie to wygląda, tak świeżo i dziewczęco. I na pudełku i na tubce są wszelkie potrzebne informacje, ale tak, jak poprzednio, nie w języku polskim. Od razy wspomnę tu, że krem nie jest naturalny i zawiera konserwanty. Zapach tego cudeńka jest obłędny czyli mocny i kwiatowy. Kolor biały, konsystencja kremowa ( no bo przecież to krem). Bardzo wydajny i szybko wchłaniający się. Po aplikacji pozostawia twarz gładką i przyjemną w dotyku. Odczuwalna jest też natychmiastowa poprawa przy kilku pierwszych aplikacjach, jeżeli chodzi  swędzenie, pieczenie, itp. Producent obiecuje, że w cztery tygodnie skóra odzyska naturalny blask, będzie rozświetlona i odżywiona. No niestety, można to włożyć między bajki, bo po tygodniu stosowania, stan mojej skóry pogorszył się. Pojawiła się szorstkość i pieczenie, jak przy uczuleniu. Dolegliwości nasiliły się do tego stopnia, że potrzebowałam maści ze sterydami, żeby doprowadzić się do "stanu używalności". Jak widać, potwierdza się powiedzenie, że "z ładnej miski się nie najesz".
Jeżeli mimo to jesteście zainteresowani powyższym produktem, to znajdziecie go TU
Moja ocena to 3/10.


20 komentarzy :

  1. a u mnie na razie leży i czeka. Ale chyba po twojej recenzji poczeka znacznie dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  2. To sie nazywa uczciwosc wobec czytelników, nigdy nie chwalisz szajsu. Szacun wielki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam tego kremu. Raczej nie byłby do mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuu nie spisał się najlepiej, będę omijać szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy go nawet nie widziałam, ale nie skuszę się póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, a moje zapasy jeszcze są duże :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że się nie sprawdził, może jesteś uczulona na jakiś składnik zawarty w kremie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, ale pierwszy raz mnie coś aż tak uczuliło.

      Usuń
  8. Mnie od razu wydał się jakiś podejrzany ;) Wolę chyba jednak kosmetyki bardziej znanych, sprawdzonych i popularnych firm ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na każdym kroku trzeba uważać z tymi kosmetykami. Firmy dwoją się i troją, aby przyciągnąć klientów, a tu niestety jeszcze tyle skutków ubocznych:/.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znałam wcześniej... U mnie konkurs - Zapraszam serdecznie, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej :/ To go nie chcę :( A czemu kończysz ze współpracami?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ups no i czasem tak bywa, że coś nie sprawdza się do końca a szkoda bo fajnie się zapowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki jest powód tego, że rezygnujesz ze współprac? Czyżby inny pomysł na bloga?

    OdpowiedzUsuń
  14. fiufiu i o czym będziemy czytać? więcej seksu będzie?

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka