Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stres. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stres. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 stycznia 2016

PRZEŁOM...DZIEŃ 287...



Bardzo intensywnie spędziłam dzisiejszy dzień, bo już rano wybrałyśmy się z najstarszą pociechą do galerii handlowej na zakupy. Była to chyba jedyna możliwość, żeby pogadać z nią tak szczerze. Galeria jest dość daleko, z samochodu mi w trakcie jazdy nie wyskoczy, pyskować nie będzie bo kto ma kasą, ten ma władzę(w tym przypadku ja), więc trzeba było korzystać. Brakowało mi tych naszych rozmów.

sobota, 7 listopada 2015

DZIEŃ 225 - MĘSKIE SPRAWY...TRZYLATEK I MLECZAKI...


Już wczoraj pisałam,że sobotni poranek zaczynamy wizytą u stomatologa. No i zaczęliśmy, ale najpierw poprzedziliśmy to nieprzespaną nocą, i to nawet nie z powodu ubitego zęba synka, a raczej z nadmiaru wrażeń. Nasz dzień zaczął się na dobre o piątej rano.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka