poniedziałek, 9 listopada 2015

MAGICZNA MASCARA OD MUSE...DZIEŃ 226, 227...


Wybaczcie mi kochani brak postów pamiętnikowych przez ostatnie dwa dni,ale wczoraj zwyczajnie nie było o czym pisać,a dziś...mogę jedynie powiedzieć,że cały dzień usiłowałam zamalować panele w sypialni ,i za cholerę nie chcą się poddać moim zabiegom. Dopiero za piątym razem powoli nabierają białego koloru,a to dopiero jedna ściana. Nie zdzieram ich ,bo pod spodem jest goły tynk,więc roboty byłoby więcej niż malowanie pędzlem jednej paneli sześć razy;) Za to mam dla Was recenzję,no może nie recenzję,po prostu chcę się pochwalić świetnym tuszem,który ostatnio odkryłam. Jak wiecie jestem dopiero w początkowej fazie nauki makijażu,więc spójrzcie pobłażliwie na moje zdjęcia :) Tusz jest też idealny na prezent świąteczny,jeżeli nadal szukacie pomysłów na taki :)
Przedstawiam dziś Erato Volumizing Mascara od MUSE .




Przetestowałam już wiele mascar. Niektóre były całkiem niezłe,ale większość powodowała ,że moje oczy piekły i szczypały. Były też takie,które nie piekły,ale ich efekt był marny,a wręcz go nie było. Po wielu poszukiwaniach znalazłam właśnie tą mascarę,i od tej chwili jest ona moją ulubioną.


Co mówi o niej producent?

Unikalność i skuteczność produktu, którą możemy zaobserwować już po 15 dniach regularnego stosowania, gwarantuje kompleks substancji o uzupełniającym się działaniu.
Widelash-główny składnik aktywny, który wzmacnia włókno oraz cebulkę włosa, a także zwiększa syntezę keratynocytów w cebulce .
Keratyna (podstawowe białko budujące skórę, włosy i paznokcie) - wypełnia ubytki w strukturze rzęsy i zapobiega powstawaniu nowych, przez co rzęsy są widocznie wzmocnione.
Panthenol - działa nawilżająco. Łatwo wnika w głąb skóry, gdzie ulega przekształceniu w kwas pantotenowy, czyli właściwą witaminę B5. W przypadku włosów działa ochronnie i kondycjonująco, wbudowując się w ich strukturę, przez co nadaje im objętość i je pogrubia.

Działanie
-podkręca 
-wydłuża 
-pogrubia (zwiększa objętość bez sklejania) 
-nadaje intensywną, trwałą czerń 
-przyspiesza wzrost rzęs (efekt już po 15 dniach) 
-wzmacnia (rzęsy odzyskują sprężystość, energię i witalność) 
-wypełnia ubytki włosów, odbudowuje strukturę rzęs 
-zapobiega wypadaniu rzęs, co powoduje ich zagęszczenie 
- może być stosowana przez osoby noszące szkła kontaktowe 
-nie powoduje reakcji alergicznych 



Co mówię o nim ja? 

Już wcześniej stosowałam mascarę firmy MUSE, z jedną standardową szczoteczką.Również byłam z niej bardzo zadowolona.
Tusz znajduje się w opakowaniu 8 ml,bardzo wąskim. Jego konsystencja jest idealna,ani za gęsta,ani za rzadka,a zapach delikatny i ładny.
Tak,jak wspomniałam wcześniej,ogromną zaletą dla mnie jest to,że nie powoduje reakcji alergicznych,nie szczypie,nie piecze,i oczy nie łzawią. Znacznie też poprawia kondycję rzęs,które przy regularnym stosowaniu ERATO stają się mocne i odporne na złamania(nawet podczas demakijażu). W zestawie otrzymujemy trzy szczoteczki,każda z nich odgrywa inną rolę, oraz daje nieco inny efekt,jednak dla mnie najlepsza jest szczoteczka silikonowa(podstawowa). Rzęsy nie sklejają się,nie tworzą się grudki,nie rozmazuje się i daje efekt głębokiej,seksownej czerni. Nawet taki amator w malowaniu jak,ja potrafi pięknie pociągnąć mascarą rzęsy.Szczoteczka dodatkowa (silikonowa) daje troszkę inny efekt,a mianowicie delikatnie podkręca rzęsy i lekko je pogrubia,idealnie rozczesując. Ostatnia szczoteczka z włosiem daje bardzo naturalny efekt. Można by wręcz pomyśleć,że makijaż jest bardzo ,bardzo subtelny. Wydłuża rzęsy.W moim przypadku,kiedy nosze okulary musiałam podkręcać je do góry żeby nie ocierały się o szkła. Powiem szczerze,że jest to najlepsza mascara jaką do tej pory stosowałam.

Jakie tusze Wy stosujecie?

6 komentarzy :

  1. Pięknie zapakowana. Może kiedyś wypróbuję, bo zapowiada się naprawdę dobrze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie wygląda w opakowaniu ale droga..

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym wypróbowała ten tusz, czytałam wiele pozytywnych opinii o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. powiem Ci że sposób zapakowania wygląda rewelacyjnie
    ja się ostatnio nie maluję, od tak. w sumie nie wiem czemu..

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo polubiłam tą maskarę, fajna jest :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka