niedziela, 14 lutego 2016

PLANETA SINGLI - DZIEŃ 323 ...


Wszyscy wiedzą jaki dziś dzień, i właśnie z tej okazji wybraliśmy się z mężem do kina na"Planeta singli". Najstarsze dziecko zostało z najmłodszym :) a my mogliśmy przez cztery godziny(doliczając dojazd) odetchnąć pełną piersią. I nie były to stracone godziny, w żadnej mierze. Nie od dziś wiadomo, że preferuję polskie filmy(oprócz jednego, wiadomo jakiego), polskich aktorów i polską muzykę, dlatego na dziś również wybrałam polski film. Mało jednak brakowało, że nie dotarlibyśmy na salę kinową, bo kolejka za biletami była ogromna(dobrze, że zrobiłam internetową rezerwację). Chętnych znalazło się tyle, że zabrakło nawet popcornu. Udało się jednak zdążyć, i tu, przynajmniej raz przydały się reklamy przed seansem :)
W rolach głównych wystąpili:
piękna Agnieszka Więdłocha,

niepowtarzalny i uroczy Maciej Stuhr

po za tym wystąpili:

Piotr Głowacki

Weronika Książkiewicz

Tomasz Karolak

Joanna Jarmołowicz

Ewa Błaszczyk

Michał Czarnecki

i inni...

To tyle technicznych spraw.

Wybierając ten właśnie film (z gatunku komedii romantycznych) wiedziałam, że będzie to strzał w dziesiątkę. Wszak gra w nim Maciek Stuhr. Zawsze zadziwia mnie jego"lekkość"gry aktorskiej. On po protu jest postacią, którą gra. Nie ma w nim krzty sztuczności. Jest niesamowity, a w połączeniu ze scenami romantycznymi, komediowymi ( i jedną z gołym tyłkiem) jest moim ulubionym polskim aktorem. Jak widać aktorstwo wyssał z mlekiem swojego ojca ;) Dobrze, że"urody"nie odziedziczył po ojcu ;)

Było śmiesznie, romantycznie i smutno ( tych smutnych chwil znalazło się jak na lekarstwo), a dla mnie dodatkowo sentymentalnie, z racji piosenki przewodniej Marka Grechuty "Dni,których jeszcze nie znamy..."






Ta piosenka...te słowa...to my...ja i mąż. To każdy telefon, który od mojego ukochanego odbieram, bo ta piosenka jest ustawiona na moim telefonie jako połączenie przychodzące właśnie od niego, i to od zawsze. I oczywiście kiedy tylko ją usłyszałam, musiałam się poryczeć. Wszyscy się śmiali, a ja ryczałam...

"Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy..."

Jakie to prawdziwe...bo przecież musimy żyć tu i teraz. Nie mamy już czasu na rozpamiętywanie przeszłości, to przyszłość jest ważna, i nie ważne czy zostało nam kilka dni, czy kilka lat. Każdy dzień musimy przeżyć tak, jakby miał być ostatnim. Kiedyś nie myślałam tymi kategoriami, bo myślałam, że jeszcze jest czas. Do dziś żałuję, że dopiero choroba męża spowodowała, że przewartościowaliśmy swoje życie.

Wracając do filmu - cała historia mówi o dwóch różnych od siebie jak ogień i woda osobach. Ona - romantyczna i rozważna nauczycielka muzyki. On - szalony prowadzący głupawy program telewizyjny. Jak to zwykle bywa, spotykają się przypadkowo, kiedy ona czeka na"amanta" poznanego na portalu randkowym. I od tego momentu wszystko się zaczyna. Nie opowiem Wam jednak fabuły, bo to trzeba zobaczyć, a żeby obejrzeć, lepiej nie znać wcześniej zakończenia :)

W każdym razie, te dwie godziny spędzone w kinie, były najlepszymi godzinami, jakie dane mi było przeżyć w ciągu ostatnich miesięcy. Nie spodziewajcie się jednak super ambitnej produkcji w stylu "Titanica", o nie. "Planeta singli" to film lekki i przyjemny, taki na którym możemy się odstresować i przyjemnie spędzić czas. Co nie znaczy, że na "Titanicu" nie spędza się czasu przyjemnie, ale o odstresowaniu raczej nie może być mowy, ponieważ "Planeta..."ma szczęśliwe zakończenie, a "Titanic" nie.

Z czystym sercem polecam Wam tą produkcję...a komu się nie spodoba, to poogląda sobie goły zadek Maćka Stuhra ;)

Na koniec kilka zdjęć obrazujących inne przyjemne rzeczy związane z dzisiejszym"świętem" :)







Oglądaliście" Planetę singli"? A może się wybieracie?

36 komentarzy :

  1. Bardzo sympatyczny wpis, przejeżdżaliśmy dziś obok ogromnego baneru reklamującego ten film jednak się nie skusiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że i tak nie byłoby już wolnych miejsc.

      Usuń
  2. Nie pamiętam juz kiedy bylam w kinie, na razie jet to niemozliwe bo nie mamy z kim zostawić dzieci. Udanego wieczoru :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też rzadko wychodzimy, ale czas szybko leci i dzieci rosną :)

      Usuń
  3. Chętnie bym obejrzała ten film, uwielbiam polskie komedie, a Maćka Stuhra uwielbiam nie tylko ze względu na aktorstwo, ale tak ogólnie podoba mi się ten typ faceta, więc zawsze oglądam go z miłą chęcią w każdym filmie :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły jest ;) Nie wiem jak on to robi, że jest tak naturalny kiedy gra.

      Usuń
  4. nie pamiętam kiedy ostatnio byłam w kinie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Do kina na razie się nie wybiorę z powodu mojej małej cycocholiczki.
    Ale film dzisiaj zaliczyłam niestety ja nie lubię komedii romantycznych więc zupełnie nie w temacie obejrzeliśmy "Łowcę czarownic" muszę przyznać że nawet fajna bajka ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój cycocholik też nie pozwolił nam się nigdzie wybrać :-) W sumie u mnie dzień jak co dzień, nie świętujemy jakoś specjalnie Walentynek. Może jakbyśmy byli znowu sami, to tak, ale jest już dwójka małych dzieci, to ciężko samemu gdzieś się wyrwać...

      Usuń
    2. Jak są dzieci jest trudno się wyrwać, ja w takich momentach cieszę się, że najstarsza ma już tyle lat, że może zostać z synkiem. Uważam jednak, że nie trzeba nigdzie wychodzić, bo można zwyczajnie wieczorem, kiedy dzieci śpią pobyć razem.U nas jak pojawiły się dzieci to zaczęliśmy zapominać o sobie. Na szczęście w porę to naprawiliśmy.

      Usuń
  6. Bardzo fajnie dzień spędziłaś :)
    Chcę się wybrać na ten film, bo w sumie fajnie się zapowiadał :) Uwielbiam aktorstwo Stuhra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio w Kinie coraz więcej fajnych filmów się pojawia. Planujemy obejrzeć Planetę singli. Ja też czasami płaczę, gdy inni się śmieją. Ostatnio byliśmy na filmie "Moje córki krowy" i chyba jako jedyna osoba na sali przepłakałam cały seans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje córki krowy planowałam obejrzeć ale nie wyszło. Mam nadzieję, że obejrzę na płycie.

      Usuń
  8. Właśnie się zastanawiam, czy mam się wybrać na ten seans:) Sporo osób mi polecało iść.
    ___________________________
    www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze wiedziałam że Ci się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie i ja wybrałabym się do kina, ale muszę czekać, aż mój mąż wróci z delegacji. :)
    Wiesz czasem tak jest, że życie doceniamy dopiero w tedy kiedy zachorujemy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIem,przekonałam się na własnej skórze :( ale za to teraz potrafię cieszyć się tym co mam.

      Usuń
  11. To musiał być fajny dzień. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja mam wrażenie, że Maciek z wiekiem staje się coraz bardziej do ojca podobny :) śmiesznie kiedyś powiedział, że nieważne ile bedzie miał lat i tak zawsze bedzie "młody Stuhr" ;) bardzo go lubię. A Planetę singli widziałąm jeszcze na pokazach przedpremierowych i jestem bardzo mile zaskoczona, ze takie dobre kino potrafimy jednak zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest podobieństwo, no bo jakby nie było syn swego ojca, ale jednak senior od młodości nie grzeszył urodą :) a Maciek jeszcze jest niczego sobie :) Ostatnio sporo polskich filmów jest świetnych.

      Usuń
  13. Wybieram się na ten film i wybrać nie mogę :( Chwilowo choroba mnie powstrzymała, ale w końcu uda mi się i pójdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak nie to pewnie za jakiś czas będzie do obejrzenia na internecie.

      Usuń
  14. Jakoś nie ciekawi nas ten film, jak praktycznie każdy w kinach :)
    Gratulacje udanych walentynek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oj filmy polskie nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam i jestem ZACHWYCONA.Jak na Polską produkcję jest to film godzien uwagi :)

    P.S Fantastyczne zdjęcie z BALONAMI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I cieszę się, że Tobie też podobał się film.

      Usuń
  17. Uważam, że Planeta Singli jest naprawdę dobrym filmem! W produkcji widać nakład pracy scenarzystów i reżysera, a duety filmowe (Karolak i Książkiewicz oraz Maciej Stuhr z Agnieszką Więdłocha) są naprawdę zarysowane!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie oglądałam i pewnie nie będzie mi dane wybrać się do kina bo z kim ja dziecko zostawię :(

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka