wtorek, 29 marca 2016

DZIEŃ 364, 365, 366 - I TAK TO ZLECIAŁO...


Bardzo, ale to bardzo cieszę się, że już jest po świętach. To chyba były najgorsze święta w moim życiu. Mimo, że wszystko było dopięte prawie na ostatni guzik, to zwyczajnie czegoś zabrakło - miłości, atmosfery? Za to w nadmiarze było myśli i podświadomego stresu. Nie potrafiliśmy się z mężem dogadać, każde słowo było nie takie, jak miało być. W rezultacie doszło do tego, że siedzieliśmy osobno, ja nad książką, on... nawet nie wiem nad czym. I tak stanowimy mieszankę wybuchową, a sytuacja z jego chorobą chyba przerosła nasza psychikę. Siedzi to w nas jak chwast, którego nie da się wyrwać...

Dlatego z wielką radością przywitałam dzisiejszy dzień, może nie tak słoneczny, jak te świąteczne, ale również piękny. Dawno z taką energią nie zabrałam się za odkurzanie i całą resztę. Nawet przed świętami tyle nie sprzątałam. Od wczesnych godzin porannych moja skrzynka mailowa również nie ma wytchnienia i wygląda na to, że kwiecień będzie bardzo pracowity na blogu. Wiem, pisałam, że będę powoli kończyć z współpracami i robię to. Pisałam też wtedy, że jeżeli trafi mi się coś ciekawego, to taką współpracę podejmę. I trafiło się... kilka. O dziwo większość firm sama mnie znalazła, co wprawiło mnie w dobry humor. Najbardziej jednak cieszy mnie fakt współpracy z dużym wydawnictwem i jest to współpraca na długo. Zostałam też dziś wyróżniona i moja rekomendacja będzie na okładce książki, ale o tym napiszę innym razem. W każdym razie współpraca z wydawnictwami i autorami jest dla mnie sporym wyzwaniem i mam nadzieję, że mu podołam. Zawsze kochałam czytać, już od dziecka, nawet mój tato denerwował się, że tylko czytam i czytam. Wybierałam się również na studia w tym kierunku, ale niestety wyszło trochę inaczej. Znacie moją historię, więc nie będę kolejny raz pisała dlaczego tak się stało. Potem nie było czasu na lekturę, a teraz znów dostałam szansę. Będę czytać, czytać i czytać... i pisać, czyli robić to co kocham x 2 :). I właśnie to było powodem mojej rezygnacji z części współprac ( tych mniejszych, gdzie produkt wart jest kilka zł. a ja na zdjęcia i post poświęcałam kilka godzin). Muszę się jeszcze sporo nauczyć, bo nie pisałam nigdy takiej prawdziwej recenzji, gdzie rozbiera się powieść na części pierwsze, ale chyba nawet nie będę tak pisała. Piszę co czuję, zawsze... i przy tym pozostanę. 

Co w kwietniu znajdzie się na moim blogu oprócz pamiętnika? W pierwszej kolejności opowiem o produktach od STELLA PACK S.A, które otrzymałam tuż przed świętami. Jest to spora przesyłka, więc zdjęć wszystkiego dziś nie wstawię. Otrzymałam worki na śmieci biodegradowalne, ściereczki kuchenne oraz do urządzeń rtv, rękawice kuchenne o zapachu lawendy, papier do pieczenia, rękaw do pieczenia, folia spożywcza i aluminiowa, patyczki do uszu, chusteczki do demakijażu, chusteczki nawilżane dla dzieci, papier toaletowy nawilżany itd.


W tym samym dniu kurier dostarczył mi również przesyłkę od EVELINE COSMETICS, a tam same cuda. Między innymi osiem lakierów do paznokci w nieziemskich, wiosennych kolorach, balsamy do ciała, produkt powiększający usta, produkt, który przyspiesza wysychanie lakieru do paznokci i maseczki.


I na koniec trochę o tym co robiłam w czasie świąt oprócz czytania. Głównie obżerałam się sernikiem i keksem, ale wykorzystaliśmy też piękną pogodę i spacerowaliśmy. Karmiliśmy łabędzie, rzucaliśmy kamyki do wody, sadziliśmy rododendrony i odwiedziliśmy plac zabaw. Synek bawił się, a ja odpoczywałam od odpoczywania.
 



Poznaliśmy też naszego nowego sąsiada Cezara. Ma dwa i pół miesiąca i jest owczarkiem niemieckim. Od razu zaprzyjaźnili się z moim synkiem, może dlatego, że ważą tyle samo czyli 14 kilogramów. Ich zabawa polegała głównie na tym, że Cezar podskakiwał, wywracał małego i lizał go po całej twarzy :). Musieliśmy jednak bardzo uważać, bo jego okazywanie czułości objawiało się wbijaniem w rękę ząbków ostrych jak igły :).


Zapraszam Was do konkursu z produktami DEMSA, który odbywa się tutaj na blogu.

Wasze święta były udane? Pogoda dopisała więc pewnie tak?

33 komentarze :

  1. Święta bardzo intensywne, ale udane :) Kolekcja lakierów fantastyczna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszytskie spisują się świetnie, ale rzeczywiście można poszaleć.

      Usuń
  2. Sąsiad świetny! :-) ... powiem szczerze, że mnie też kuszą współprace z wydawnictwami, bo czytanie to również moja wielka pasja, a przez bloga trochę ta pasja poszła w odstawkę.... :-( Ale od czasu do czasu jakaś recenzja chyba w końcu zacznie się pojawiać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej od współpracy z wydawnictwem cieszy mnie fakt, że współpracuję też bezpośrednio z autorami, a moja rekomendacja pojawi sie na okładce książki :). Czytanie zajmuje rzeczywiście sporo czasu, ale warto :)

      Usuń
  3. Jaki fajny piesio. Trzymam kciuki za współpracę z tym wydawnictwem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak pisałam wcześniej też cieszę się, że już po świętach z innych bardziej błahych powodów.
    Lubię czytać Twoje recenzje książek więc cieszę się, że będziesz je pisać.
    A po zdjęciach widzę, że testujemy to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podobają Ci się moje recenzje :). Masz już pierwsze wrażenia z lakierami? Ja mam już jeden niewypał.

      Usuń
  5. Święta minęły szybko, czas szybko ucieka. Lakiery piękne. Czekam na recenzje książek. Ja ostatnio mam mało czasu na czytanie. Po twojej recenzji będzie wiadomo po co warto sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojoju ale cudne lakiery! ach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne kolorki lakierów;-) miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne kolory lakierów no i piesio uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O moich świętach już czytałaś i wiesz, jakie były :) Szkoda, że Wasze nie do końca się udały - ale mam nadzieję, że kolejne wiosenne dni będą już tylko lepsze. Szczególnie ciekawa jestem tych produktów Eveline, bo sama uwielbiam tę firmę i chętnie dowiem się, co Ty o niej myślisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, czytałam, obie nie lubimy tłumów w święta.

      Usuń
  10. uwielbiam moje współprace z wydawnictwami, ale przyznam, ze do większości to ja się zgłosiłam, a nieziemsko miło jest, gdy to Ciebie znajdą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do tej pory się zgłaszałam, ale czasem zdarzy się, że ktoś napisze do mnie :)

      Usuń
  11. Od razu przyciągnął mój wzrok ten mały, słodki piesek ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę kochana, że mamy coś wspólnego, obie uciekamy w pracę aby nie myśleć.
    Szkoda, że pomaga to tylko na chwilę.
    Cieszę się, że będziesz robiła to co kochasz, to bardzo ważne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że tak wyszło. Może następne święta będą dużo przyjemniejsze :)
    Cezar uroczy! nic tylko pogłaskać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. tych lakierów to ja Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka