piątek, 15 kwietnia 2016

"FSoG CZYLI ZA CO KOCHAM 50 TWARZY GREYA" - OLA DUDZIC


Wiele razy pisałam tutaj o mojej fascynacji Greyem. Pisałam też, że z mojej strony nie jest to fascynacja literacka, a raczej osobista, bo mimo wszystko podchodzę do niego z dystansem i zdaję sobie sprawę z jego wad, ale i zalet, bo wbrew pozorom i temu, co twierdzą niektórzy, zalety też można znaleźć. Nie o mojej fascynacji jednak będzie ten post, a o fascynacji młodziutkiej autorki. Jej fascynacja jest tak wielka, że napisała o niej książkę. Zapraszam do lektury.


"Na czym polegał fenomen powieści "Pięćdziesiąt twarzy Greya”? Co miał w sobie główny bohater, że zafascynował nie tylko pannę Steele? Bogactwo, blichtr, wyuzdanie? Czy może mrok duszy, która jednak chciała pokazać swoją jasną stronę? Autorka próbuje, poprzez analizę treści, zarówno książki jak i filmu, odpowiedzieć na te pytania. Ale czy ten cel osiągnie? Każdy, kto słyszał o powieści czy jej ekranizacji, wie, że ma ona zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. Może właśnie "FSOG” pomoże im ostatecznie podjąć decyzję?".


"FSoG CZYLI ZA CO KOCHAM 50 TWARZY GREYA" nie jest typową powieścią. Nazwałabym ją raczej streszczeniem trylogii, ze świetnymi wtrąceniami własnymi autorki. To taki Grey dla leniwych, albo tych, którzy nie mają czasu na przeczytanie oryginału.

Pamiętacie ze szkoły streszczenia lektur? Nazywały się chyba "BRYK". I tu takiego "BRYKA" mamy. Autorka rozprawia się z powieścią rozdział po rozdziale, ale w wielkim skrócie. Dowiadujemy się wszystkich podstawowych rzeczy takich, jak : wygląd bohaterów, ich zawód, znajdziemy opisy przyjaciół Any i Christiana oraz ich rodzin. Autorka przeprowadza też analizę sytuacji i charakterów bohaterów. Znam Greya praktycznie na pamięć i miałam spore obawy, że mocno się wynudzę czytając to samo kolejny raz. Pomyliłam się jednak, bo autorka w tekście dodaje również swoje przemyślenia, czasem zabawne, czasem poważne, ale zawsze ciekawe. Wprowadza nas krok po kroku w świat Szarego, tłumacząc jego fenomen.

Tak, jak wspominałam wcześniej, moja fascynacja jest innego formatu niż autorki, być może jest to kwestia wieku (wiekowa już jestem niestety) i innego spojrzenia na świat, ale... mamy ze sobą też wiele wspólnego, co najbardziej dało się zauważyć w końcowej części książki. Czemu w końcowej? Bo tam znajduje się podsumowanie "Czego twórczość E. L . James mnie nauczyła". Jest tu 50 punktów, a niektóre bardzo, bardzo prawdziwe. Nie będę tu wszystkich cytowała, jednak kilka po prostu muszę.

4.  "Każdy może dostać drugą szansę, ale musimy pamiętać aby tym razem jej nie zmarnować" - zdecydowanie, chociaż wyjątki są.
6.   "Ostry seks wcale nie jest zły. Wręcz przeciwnie".     - no kto by pomyślał ;)
24. "Miłość można okazywać na wiele sposobów".          - zdecydowanie!
44. "Nigdy nie ufaj mężczyźnie, który potrafi tańczyć".  - to już wiem czemu mojemu ufam;)
50. "Wszyscy jesteśmy popieprzeni na 50 sposobów".     - oj tak !

Trzeba przyznać, że sporo w tym wszystkim racji :).

Całość napisana jest prostym językiem. Skłamałabym, że tekst jest na miarę światowych sław, ale jak na początkującego autora, jest jak najbardziej poprawny, chociaż błędy stylistyczne też się znajdą. Może prędzej wyobrazicie sobie styl pisania autorki, kiedy powiem Wam, że pisze tak, jak ja posty pamiętnikowe. Prosto i z serca. Pisarka to taki nieoszlifowany jeszcze diament. Jedna rzecz troszkę mi przeszkadzała - Ola bardzo często wtrąca pytanie "prawda?". Ja osobiście zamieniłabym to  na "nieprawdaż?", "słusznie?" czy "trafnie?". Oprócz słowa "prawda" jeszcze kilka innych wyrazów prosiłoby się o zamienniki, ale nie czepiajmy się szczegółów.

Podsumowując -  Autorka i ja, w inny sposób i z innych powodów kochamy Szarego, ale ciekawie jest przeczytać punkt widzenia drugiej osoby, zwłaszcza z dużo młodszego pokolenia. Nie zdradzę Wam co tak na prawdę zachwyca Olę Dudzic, bo żeby się tego dowiedzieć sięgnijcie po "FSoG CZYLI ZA CO KOCHAM 50 TWARZY GREYA". Cieszę się też niezmiernie, że mamy coraz więcej polskich, młodych autorów i coraz więcej wydawnictw, które tym młodym ludziom dają szansę.

Autor              -  Ola Dudzic
Liczba stron    -  94
Wydawnictwo -  Białe Pióro

Książkę możecie zakupić TU






Tak całkiem na koniec dodam tutaj cytat z książki Oli, który bardzo mi się spodobał i o dziwo nie znałam go wcześniej.

 "Jeśli życie daje ci cytrynę, zrób z niej   lemoniadę”.  

17 komentarzy :

  1. Z chęcią bym przeczytała takie streszczenie, bo czytałam tylko pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to musisz nadrobić, bo według mnie druga jest najlepsza.

      Usuń
  2. Jak już kiedyś pisałam, za Greyem nie przepadam, więc to raczej pozycja nie dla mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie każdemu podoba się taka literatura.

      Usuń
  3. Samego Greya nie czytałam ale fajnie ze powstała taka książka, Grey potrafi widać zainspirować :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no zapowiada się ciekawie, gdyż ponieważ młodsze pokolenie zaszufladkowało już tę książkę jako "pornos" nawet jej nie czytając!!! Ciekawe co urzekło autorkę, mnie zdecydowanie psychologiczny podtekst tej trylogii!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pornos dla gospodyń domowych :) tak to chyba było :)

      Usuń
  5. Lubię streszczenia z wtrąceniami, mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Streszczenie Greya? Czemu nie :D Cytaty są bardzo prawdziwe, wręcz do bólu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście wolę czytać całość trylogii niż streszczenie, ale tak, jak pisałam, jak ktoś nie ma czasu, to tutaj dowie się wszystkiego.

      Usuń
  7. Mnie streszczenia książek nie do końca przekonują. Pomijają dość istotne fakty.
    Ale ostatni cytat mi się strasznie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cytaty mnie powalily, zwlaszcza o tancu :-D moj mezus nie umie tanczyc hahaha

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka