sobota, 27 sierpnia 2016

TISANE - peeling do ust Crystal Scrub... NA USTACH WSZYSTKICH...




Dziś pokażę Wam rewelacyjny produkt, który sprawił, że moje usta są kuszące, idealnie gładkie i słodkie :). Zapraszam na recenzję cukrowego peelingu do ust TISANE od HERBA STUDIO


Nigdy nie stosowałam peelingów do ust, więc stosowanie tego produktu było moją premierą i to bardzo udaną. Jak widzicie, peeling znajduje się w saszetce. Zwykle narzekam na taką formę opakowania, bo trudno mi kosmetyki w saszetkach przechować "na potem", tutaj pierwszy raz nie miałam na co marudzić, ale o tym za moment.



Saszetka jest niewielka, jak większość produktów Tisane i za to sobie je chwalę. Takie mini kosmetyki są idealne do torebki czy kieszeni. Kolorystyka opakowanie jest bardzo łagodna, połączenie różu i bieli przechodzącej w srebro. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Po otwarciu saszetki czujemy delikatny, słodki zapach. Sam peeling ma gęstą konsystencję, z wyczuwalnymi drobinkami cukru, nie są one jednak zbyt ostre, przynajmniej dla mnie. Wydawać by się mogło, że 2g. to malutko, ale nic bardziej mylnego, bo jedna saszetka spokojnie wystarcza na kilka aplikacji.


Po naniesieniu odrobiny na usta, czujemy przyjemny, słodki smak, a po masażu ust peelingiem, są one zdecydowanie lepiej ukrwione, lekko zaczerwienione i gładkie. Znikają wszystkie skórki, a nasze usta są miękkie i wprost stworzone do całowania :). Jako, że to peeling cukrowy, to możemy właśnie dzięki niemu "zamknąć" saszetkę, aż do następnej aplikacji, bo sklejamy ją na brzegach i już. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i z całą pewnością zostanie on ze mną na dłużej.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka