sobota, 27 maja 2017

"CZY POLUBISZ MOJĄ BREJĘ?" - MO WILLEMS...


Świnka Malinka i słoń Leon znów są wśród nas, z nowymi przygodami i z nową dawką humoru. Bawiliśmy się już z nimi w "Złamałem trąbę" i "Mieszkamy w książce", a dziś zapraszamy na "Czy polubisz moją breję?". Jeżeli powiem Wam dodatkowo, że autorem serii jest amerykański pisarz, który współpracował również przy tworzeniu Ulicy Sezamkowej, to już wiecie, że to nie byle jaka książka.



Jak powiedzieć dziecku co to jest przyjaźń? Jak wytłumaczyć to tak, żeby nasza pociecha zrozumiała? Ja Wam powiem - trzeba przeczytać historię Malinki i Leona.

Pewnego dnia Malinka przynosi na spotkanie z Leonem podejrzanie pachnące coś. Nie dość, że pachnie podejrzanie, to na dodatek pędzą za tym czymś gromady much. Okazuje się, że podejrzane coś, to część "świnkowej kultury" czyli sławna breja. Jak się domyślacie, breja to mieszanina bardzo różnych, niezrozumiałych dla ludzi składników, między innymi starych skarpet, żeby zapach był odpowiedni. Oczywiście rezolutna świnka chce się bardzo podzielić tym "smakołykiem" ze swoim przyjacielem, który jest nastawiony do poczęstunku dość sceptycznie, jedna próbuje i... nabiera wszystkich kolorów tęczy, głównie zielonego. Za to Malinka jest bardzo szczęśliwa i z zaciekawieniem pyta słonika o wrażenia. Leon szczerze odpowiada, że mu nie smakowało, ale jest szczęśliwy, że spróbował bo... bardzo lubi Malinkę... To się nazywa przyjaźń!




Mało słów, dużo treści - tak w wielkim skrócie można opisać książkę, bo przecież nie trzeba ogromnego słowotoku, by przekazać najważniejsze wartości, a w przypadku mniejszych dzieci jest to tym bardziej wskazane, bo one zwyczajnie nudzą się, kiedy zasypujemy je ogromem słów. Tutaj jest krótko, zwięźle i na temat, a do tego z wielkim poczuciem humoru i wielką inteligencją. Trzeba przyznać, że bawiłam się przy lekturze równie dobrze jak moje dziecko.

Sama książeczka zamknięta jest w twardą okładkę, a w niej znajdujemy białe, bardzo czytelne strony. Teks jest na tyle duży, że dzieci wchodzące dopiero w świat czytelniczy również poradzą sobie bez trudu. Nie znajdziecie tu przesady, a jedynie umiejętne połączenia zabawy i nauki, ujęte w nieszablonowy sposób. Dla mnie i dla mojego dziecka owa książka okazała się strzałem w dziesiątkę, tak samo, jak pozostałe publikacje Wydawnictwa Babaryba. Polecam!

Poniżej sam autor pokazuje nam jak przyrządzić tytułową breję :) Zapraszam do obejrzenia.




 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka