poniedziałek, 12 listopada 2018

PIĘĆDZIESIĄTY TRZECI DZIEŃ BEZ CIEBIE... STRACH WIELKIE OCZY MA...

Wiesz Kochany jak bardzo boję się dentysty, więc wyobraź sobie jak stresujący był dla mnie dzisiejszy dzień, bo to dziś miałam wizytę w gabinecie stomatologicznym. Zawsze śmiałeś się ze mnie, że nie boję się całego świata, to jak mogę bać się dentysty...




Obie z Sandra dziś mocno zaniepokojone oczekiwałyśmy na wizytę u dentysty. Sandra, bo już bardzo dawno nie musiała nic robić z zębami (zazdroszczę jej), a ja, bo swoje już przeżyłam w różnych gabinetach... We dwie było nam raźniej. Okazało się, że nie było tak źle, a strach ma wielkie oczy. Pomyśl, że pierwszy raz trafiłam do dentysty, a właściwie Pani dentystki, która ma świetny sprzęt, świetne znieczulenie i świetne podejście. Ufff, udało się przeżyć i następnym razem na pewno nie będzie już tyle stresu. Jednak teraz, kiedy adrenalina opadła jestem wykończona i najchętniej wskoczyłabym do łóżka i spała, nic jednak z tego, bo czeka mnie jeszcze pomoc Sandrze w zadaniu z historii, w którym trzeba nieco "popłynąć", a wedle naszej córki ja nadaję się do tego najlepiej, no i jest jeszcze Iruś :). 

Przyznam Ci się, że ostatni tydzień jadłam tylko pokarmy w płynie, bo bałam się, że kiedy coś ugryzę wypadnie mi plomba z jedynki, ale wczoraj, wiedząc, że dziś ząb zostanie naprawiony, pofolgowałam sobie. Dawno tyle nie zjadłam. jadłam, jadłam i jadłam, a w nocy... nie spałam z przejedzenia, ale co zjadłam to moje. Nieźle co? Człowiek to taka istota, że często doprowadza siebie do pewnego stanu z pełną świadomością, mimo że wie czym to się skończy.

Kochany mój - wiesz jak strasznie ciężko wraca się do domu, w którym nie ma Ciebie? To potworne uczucie i najchętniej wcale bym nie wracała do tej pustki. Pomyślałbyś, że patrzenie na te same meble, ściany, ubrania może sprawiać wręcz fizyczny ból? Odkąd odszedłeś z tego świata, noc w noc śpię w Twoich t-shirtach - wręcz uzależniłam się od nich. Były już tyle razy uprane, a ja ciągle wyobrażam sobie Twój zapach w nich zamknięty. Ja nie uzależniłam się od t-shirtów - to uzależnienie od Ciebie.

Pomiędzy myślami
ukrywam się
gdzieś między słowami
uczę się żyć
jestem daleko...
jestem daleko...

 szukam, szukam ciebie
w samotności swej
szukam, szukam ciebie
w tęczy moich łez

Dzwonił dziś Krzyś i umówiliśmy się we Wrocławiu na spotkanie. Wreszcie poznam też Jego żonę i dzieci i wszyscy prawdopodobnie wybierzemy się do zoo. Cieszę się, że ich zobaczę, no i będę czuła się pewniej z osobami, które znają Wrocław. To niesamowite uczucie, kiedy wszędzie gdzie jedziemy, mamy przyjaciół. Krzyś mocno Ci kibicował, z resztą sam wiesz. Wspierał mnie też na konferencji w Warszawie. Komu innemu chciałoby się jechać z Legnicy do Warszawy, żeby wspierać taka Aśkę jak ja? W czasie Twej choroby nawiązaliśmy przyjaźnie na całe życie i to jest piękne, bo dzięki temu wiem, że świat pełen jest dobrych i wartościowych ludzi.

Bardzo Cię kocham.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Zapraszam.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka