środa, 16 września 2015

DZIEŃ 174 - SŁOWA KRYTYKI...


"Ale bzdury. Złe wzorce? Dobry rodzic potrafi dziecko nauczyć tego, aby brać przykład i czerpać inspirację z odpowiednich źródeł. Oczywiście, nastolatki się buntują, dużo płaczą, krzyczą, ale nauczone szacunku zawsze ten szacunek zachowają. Młodość to ciężki czas. Najważniejsza jest rozmowa, czasem warto stać się dla dziecka kumplem. To nie czas na żale w internecie tylko ciężką pracę z córką! Bo widać luki w wychowaniu są i ciężko będzie je teraz nadrobić. Mądry rodzic chroni dziecko przed złym wpływem innych, ale w taki sposób, by dziecko nie czuło się ograniczane. Warto się nad tym zastanowić. "Ktoś(anonimowy) odkopał dziś na blogu post, napisany około osiem miesięcy temu. Pisałam w nim o problemach z córką, zastanawiałam się nad przyczynami tego, że dzisiejsza młodzież nikogo nie szanuje i narzekałam.Ten ktoś napisał mi taki właśnie komentarz. Szkoda,że nie potrafi powiedzieć tego nie anonimowo, ale to nic.

Chcąc się odnieść do tego, co anonim napisał, stwierdzam, że ma całkowitą rację. Tylko jest jeden problem, ja nie jestem mądrym rodzicem, otwarcie przyznaję się do tego, że popełniam sporo błędów, i to nie tylko wychowawczych. Otwarcie piszę, że nie byłam, nie jestem i nie będę idealną matką, co nie znaczy, że się nie staram. Gdyby ten ktoś umiał czytać ze zrozumieniem, to by się takich słów doczytał. We wszystkim anonimowi przyznaję rację. Nie zgodzę się tylko z jednym, z tym, że to nie czas na wylewanie żalu w internecie-to mój blog, mój czas, i moje wylewanie. Mimo, że popełniam błędy i nie jestem ideałem, to mam swoje prawa, a między innymi jest to prawo do pisania na swoim blogu o tym o czym będę chciała. I dziękuję za słowa krytyki, bo zawsze mnie one motywują i dają do myślenia. Amen.

Mamy dziś środę, i w tym właśnie dniu odbyła się kolejna wywiadówka, tym razem w szkole podstawowej. Powiem tylko tyle, że jestem zestresowana i to bardzo .Objęłam stanowisko skarbnika Rady Rodziców, na miejsce bardzo kompetentnej osoby, która była nim przez sporo lat. Wiem, że mogłam się nie zgodzić, ale przeważyła chęć podejmowania nowych wyzwań, i chęci zmian, które się o to bardzo proszą. Ciężko będzie dorównać tamtej osobie, ale jeżeli mi się uda chociaż w kilku procentach to i tak będzie dobrze. Po cichu liczę też na jej pomoc w razie nagłego przypadku :)

Z sercem na ramieniu szłam dziś też z córką do lekarza. Córka od jakiegoś czasu skarży się na ból serca, a raczej na takie ukłucia przy głębszym wdechu. Pamiętam, że też takie miałam w okresie wzrostu, ale mimo wszystko wolałam żeby lekarz się wypowiedział. Zrobiono jej EKG, pobadano i wszystko jest ok. Wygląda na to, że to bóle wzrostowe i wina garbienia się. Ulżyło mi bardzo.

Przyjemne rzeczy też mnie spotkały, a mianowicie dostałam przesyłkę od TRND do kampanii MONTE SNACK. Pyszną przesyłkę ;) i ja się cieszę, a jeszcze bardziej dzieci :)
 


 
Jestem pełna podziwu nad sposobem pakowania przesyłki.Wielkie, kartonowe pudło, w nim drugie ze styropianu z otwieranym wiekiem (taka niby lodówka) ,a w nim suchy lód, a w lodzie...MONTE SNACK :) zamrożone na kość :) Dzieciaki od razu chciały się zabrać za konsumpcję, ale niestety trzeba było poczekać na rozmrożenie smakołyków'

Na koniec mam do Was pytanie, a raczej prośbę o radę. Sandra prosi mnie o kupno deskorolki, a ja mam spore obawy. Po pierwsze dlatego, że miała operację guza w nodze i po drugie boję się kolejnej kontuzji. Ma wrotki, ma rolki, rower itd, po co jeszcze deska? Poradźcie mi co robić?

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka