wtorek, 12 stycznia 2016

DZIEŃ 290 - PODSUMOWANIE TESTÓW BUTÓW HOOY SERPENTUS...SŁOWAMI MOJEGO MĘŻA...



Nadeszło zakończenie testów butów HOOY. I dziś słowami męża, napiszę jak się sprawdziły, czego w nich brakuje, i czy sprostały jego oczekiwaniom. Cały post będzie cytatem słów głównego testującego. Testował, to dostał kartkę i polecenie napisania o swoich wrażeniach :)









"Kiedy zobaczyłem je pierwszy raz, pomyślałem sobie, że trochę dziwnie będzie je nosić, bo i jakieś lekkie to, i fason inny niż moje ukochane glany, ale co tam, spróbować można. I spróbowałem. Po pierwszym włożeniu je na nogi, miałem uczucie, jakbym nic na nich nie miał, i gdyby nie wiązanie przy kostce, czułbym się boso. Podeszwa okazała się sztywna, jak to przy nowych butach bywa, ale w trakcie chodzenia, stała się bardziej elastyczna i miękka. Kurier przywiózł je wieczorem, więc pierwsze próby odbywały się w domu. Buty nie ślizgały się na kafelkach, noga nie pociła się, mimo, że pomieszczenia były ogrzewane. Kolejne podejście odbyło się już na dworze. Pogoda wiosenna, mimo grudnia, co widać na zdjęciu ze stokrotkami. Spędziłem kilka godzin w tym obuwiu, nogi nie pociły się, nie bolały, a co najważniejsze - mimo, pękających od chemioterapii stóp, mogłem normalnie chodzić, co w innych butach było sporym problemem. Kolejnego dnia, miałem okazję wypróbować je na deszczu i kałużach. Nie przemokły. Może gdybym dłużej stał w kałużach to byłoby inaczej, ale normalne przejście nie zamoczyło ich. Nie czułem też zimna. Po powrocie wyczyściłem je sprayem do czyszczenia zamszowych butów i znów były jak nowe. Przez miesiąc chodziłem w nich wszędzie. W tym czasie nie zauważyłem żeby w jakiś sposób się zdeformowały, rozkleiły czy popękały, a na prawdę nie oszczędzałem ich. Jak dla mnie są to fajne buty, bardzo lekkie, w których noga odpoczywa. Pozwalają mi też normalnie funkcjonować i chodzić, wtedy, kiedy chemioterapia daje mi się najbardziej we znaki".

P.S Kto ciekaw tych wspaniałości, może znaleźć je TU
Nasza ocena to 10/10.

10 komentarzy :

  1. Super :-) Mój by pewnie nic na tej kartce nie napisał :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wizualnie bardzo mi się podobają. Dobrze, że tak świetnie się sprawdziły. Osobiście uwielbiam lekkie buty.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i super :) Muszę przyznać, że na nodze ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fiu fiu gratuluję wspaniałego podejścia męża do testów. Mojego nie da się namówić na nic niestety. Buty prezentują się całkiem fajnie a najważniejsze, że dobrze się spisują.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mają świetny design :) Mojemu lubemu też z pewnością przypadłyby do gustu :) A mąż może zawodowo pisać recenzje :D Masz jeden dzień wolnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę,że BUTY zostały wykonane z wysoką starannością.
    Bardzo ładnie prezentują się na stopie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny się mężowi kolorek trafił :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka