wtorek, 16 maja 2017

"MIŁOŚĆ NICZYJA" - MARIA JURKIEWICZ I SŁAWOMIR BOGACKI...


Miłość - czym ona jest? Wielkim uniesieniem? Poświęceniem na całe życie? Czy miłość jest wieczna i czy pierwsze zauroczenie od razu jest tym czymś na całe życie? Pytań jest wiele i ile pytań, tyle odpowiedzi. "Miłość niczyja" jest właśnie próbą odpowiedzi na życiowe pytania, tylko czy na pewno taką odpowiedź chcemy usłyszeć?





"Opowieść o spotkaniu dwojga artystycznych dusz, które los zetknął ze sobą w pewien weekend. Ona to zorganizowana żona, matka dwójki dzieci, on – samotny, zamknięty w sobie dziennikarz radiowy. Anna jest na granicy załamania nerwowego – pomimo pozornej harmonii rodzinnej odczuwa niepokój i poczucie niespełnienia zawodowego. Tkwią w niej artystyczne tęsknoty, ale utajone czekają na bardziej sprzyjające warunki dla swojego rozwoju. Morten nie ma rodziny, jest niezależny, ale tylko pozornie, bo już dawno został zniewolony przez swoje powracające i nasilające się stany lękowe. Poczucie samotności próbuje zgłuszyć różnymi używkami. Skuteczną terapią i ucieczką jest miłość do muzyki, ale jak się okazuje, nawet ona nie potrafi zrekompensować mu braku uczucia i ciepła drugiego człowieka. Przypadkowe spotkanie tych dwojga wywiera na nich ogromny wpływ. Dostrzegają w sobie wiele podobieństw. Rozumieją nawzajem swoje lęki i tęsknoty. Rozmowa otwiera ich na siebie i pozwala spojrzeć z dystansem na swoje dotychczasowe życie."

Anna to główna bohaterka. To kobieta, która jest matką i żoną, zepchniętą do roli kucharki, sprzątaczki i darmowej dziwki. Nie jest szczęśliwa w małżeństwie. Jej mąż jest zwykłym, zadufanym w sobie facetem, który "przecież pracuje", chociaż to na barkach Anny wszystko pozostaje. Anna w pewnym momencie zaczyna zmieniać swoje myślenie... chce zmian, jednak potrzeba jej motywacji, by wcielić swój plan w życie i zawalczyć o marzenia.

Morten to redaktor radiowy, samotny i zamknięty w sobie. Jego życie staje się barwne w momencie kiedy zasiada do mikrofonu radiowego z pełną szklanką whisky w ręku. Sam, z problemami, pomaga innym ludziom z nimi walczyć. Swoje myśli i żale wyraża muzyką.

Oboje spotykają się na zjeździe absolwentów, by od razu znaleźć wspólny język. On jest tym, kogo szukała przez całe życia, a ona jego wymarzoną muzą. Spędzają na rozmowie całą noc, zapominając o swym szarym życiu. Każde słowo, każdy gest potwierdza, że są dla siebie stworzeni.

"Miłość niczyja" to piękna i mądra opowieść o życiu, takim prawdziwym, ze wszystkimi wzlotami i upadkami,  zaletami, ale i wadami, i to wadami w głównej mierze. To opowieść o artystycznej duszy, która kiedyś tam podjęła nieodpowiednią decyzję, co poskutkowało nieszczęśliwymi dalszymi losami. Niby jest ok. Bohaterka ma dom, dzieci, męża, pieniądze, ale czegoś w tym brak. Nie czuje się ona kobietą dowartościowaną i nie czuje się rozumiana. Gro mężczyzn powiedziałoby teraz, że "coś sobie wymyśliła i że przesadza", a sporo kobiet dokładnie rozumie, co przeżywa bohaterka, bo same są w takiej samej sytuacji. Pranie, sprzątanie, gotowanie, wykorzystywanie przez męża, który przecież pracuje, zaniedbane i walczące same ze sobą i z niesprawiedliwością świata. To kobiety, które są inteligentne, a jednak tłamszone przez szowinistyczny świat mężczyzn. To kobiety, które pragną piękna, uczucia i docenienia.  To kobiety pełne żalu i utraconych marzeń - te kobiety to Anny !!!

Nie znajdziecie tu dowcipnych i wesołych dialogów, nie znajdziecie też recepty na życia. Znajdziecie za to pełne przemyśleń strony powieści, gdzie oczami Anny spojrzycie z innego punktu widzenia na samotność. Można by rzec, że "Miłość niczyja" to pamiętnik kilku dni, napisany niezwykle ujmująco i prawdziwie. To świadectwo wszystkich samotnych kobiet, i nie mam tu na myśli tych niezamężnych. Autorzy genialnie pokazali tragedie kobiet, które pozornie powinny być szczęśliwe i tak wyglądają dla ludzi z zewnątrz. To książka, która daje motywację do zmian, a panom powinna dać sporo do myślenia. Pokazuje nam też jak ważne jest dbanie o swój związek i o siebie nawzajem. Jednak to dbanie nie ma ograniczyć się do ugotowania obiadu i prania brudnych skarpetek. Trzeba dbać o swoje wnętrze i uczucia !

Polecam powieść szerokiemu gronu czytelników, bez względu na płeć. Polecam, tym, którzy pragną wniknąć w prawdziwy świat prawdziwych ludzi i wraz z nimi popłynąć rzeką nostalgii i przemyśleń.

A Ty - czy też jesteś Anną?



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu jesteś. Twoja obecność jest moją motywacją. Jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza - odwdzięczę się tym samym, jeżeli zaobserwujesz - również to zrobię.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka