sobota, 1 sierpnia 2015

NAJWIĘKSZE KICZE NADMORSKICH MIEJSCOWOŚCI...



 
Jak wszyscy wiedzą, wakacje są porą wyjazdów, wypoczynku i większemu wydawaniu pieniędzy. Jak turyści chcą wypocząć, to tak samo miejscowi chcą zarobić. Czasem jednak to czym zarabiają po prostu szpeci, co i tak nie przeszkadza ludziom (zwłaszcza dzieciom)się na to nabierać. A oto moje zestawienie największych kiczów nadmorskich miejscowości ;) 

1. Firmowe sklepy CROPP i HOUSE w namiotach (zdjęcie tytułowe): nie dość, że mieszczą się w namiotach takich samych jak chińskie badziewie, to na dodatek sprzedają ubrania w normalnych cenach, a u nas są już trzy razy tańsze. Co roku niesamowicie bawi mnie widok tych "firmówek" w namiocie z asfaltową podłogą :)


2. Salon kosmetyczny i fryzjer w plastikowym domku : czy Wy to słyszycie? SALON i to nieźle się ceniący salon. Asfaltowa podłoga, ściany pomalowane farbą olejną i Pani fryzjerka z fajeczką w ustach.


3. Wędzarnie i smażalnie ryb : podsłyszane od właściciela takiej wędzarni: ”dawaj wszystkie ryby, śnięte też, przyjadą turyści to wszystko wp……ą” BEZ KOMENTARZA. Swoją drogą, czy zachęciłaby Was taka reklama?


4. Automaty z kulkami niespodziankami, wszelkiego rodzaju samochodziki na "dwa złote" , salony gier itp: kicz i nic więcej, a zabawki w tych kulkach, to badziewie jakich mało.Do tego te automaty szpecą,a po za tym co drugi jest zepsuty.



5.Koszulki z napisami : No powiedzcie, gdzie taką koszulkę nosić? Nie dość, że hasła na nich są głupie. to taką koszulkę wstyd nosić, chyba, że do spania. Jest jeden plus - fajnie się to czyta :)

6. KEBAB i KEBAP - może mi ktoś wytłumaczy czym się to różni?
7. Przypinki, tabliczki na drzwi, podkładki pod myszkę, kubki itp z napisami.Tak, jak koszulki - gdzie to nosić? Ani to śmieszne, ani przydatne i na dodatek kiczowate.

8. Miało być jeszcze zdjęcie pewnego reklamującego się pensjonatu o wysokim standardzie itd. z pięknymi zdjęciami w internecie. A w rzeczywistości zaraz przy wejściu stoi śmietnik (mocno przepełniony) z napisem "niesegregowane", ale zanim wróciłam po aparat, przyjechała śmieciara i zabrała śmieci. Co myślicie o takiej "śmiecianej" wejściówce do pensjonatu?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka