Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻYCIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻYCIE. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 stycznia 2017
wtorek, 26 kwietnia 2016
JAK ZAROBIĆ W INTERNECIE... NA WACIKI...
Dziś mam dla Was post, który napisałam już bardzo, bardzo dawno temu, bo opublikowany był w kwietniu 2015 roku. W najbliższym czasie postaram się napisać podobny, z nowymi stronami, bo troszkę ich przybyło. Dowiecie się tutaj, jak i gdzie możecie troszkę zarobić, ale tak, jak pisze w tytule - na waciki ;).
wtorek, 1 marca 2016
JAK PRZEŻYĆ ŻYCIOWY ORGAZM...DZIEŃ 339
Ty próbujesz, on się nie stara, dyskretnie układasz się nieco inaczej, z myślą, że może teraz, że może to wina pozycji... już prawie, prawie... i bach... nie ma, wszystko mija... kolejny raz jesteś niespełniona... kolejny raz zaśniesz czując się jak tykająca bomba zegarowa. Cholera znów!!! Znasz to?
czwartek, 14 stycznia 2016
DZIEŃ 292 - NIEKOMPETENCJA...CZYLI O TYM JAK WALCZĘ Z WIATRAKAMI I WSPOMNIENIAMI...
Od dwóch tygodni biegam po urzędach. Od skarbówki do starostwa, od starostwa do gminy, od gminy do notariusza.
I o ile w gminie, skarbówce i u notariusza wszystko można załatwić raz dwa, to w starostwie byłam już dobre 10 razy. Najpierw naliczyli mojemu tacie(który nie był już właścicielem domu) ogromny podatek, więc musiał się odwołać(moimi rękami). Odwołania nie uwzględniono, bo ...nie jest już właścicielem(a decyzja podatkowa była na niego). Odwołałam się więc ja, i tym razem uwzględniono moją sprawę. Potem wezwano mnie do doniesienia umowy dzierżawy pola - zawiozłam. Za kilka dni coś okazało się nie tak i kazano mi przywieść aneks do tejże umowy - też zawiozłam, z tym, że urzędniczka zdążyła zgubić poprzednią umowę, więc kolejny raz dowoziłam ten sam dokument.
sobota, 9 stycznia 2016
PRZEŁOM...DZIEŃ 287...

Bardzo intensywnie spędziłam dzisiejszy dzień, bo już rano wybrałyśmy się z najstarszą pociechą do galerii handlowej na zakupy. Była to chyba jedyna możliwość, żeby pogadać z nią tak szczerze. Galeria jest dość daleko, z samochodu mi w trakcie jazdy nie wyskoczy, pyskować nie będzie bo kto ma kasą, ten ma władzę(w tym przypadku ja), więc trzeba było korzystać. Brakowało mi tych naszych rozmów.
sobota, 19 grudnia 2015
piątek, 18 grudnia 2015
DZIEŃ 265,266 - WIGILIJKA...
Wczorajszy dzień był dziwny. Synek znów obudził się z bólem ramionka, płakał pół dnia. Kiedy zdecydowałam się na wizytę u lekarza, cudownie mu wszystko minęło. Nie wiem jak to jest, ale już kilka razy tak się zdarzyło. Około rok temu, przez trzy dni miał ogromną gorączkę, ale czekałam , wiedząc , że dzieci potrafią z minuty na minutę bardzo gorączkować, i tak samo zdrowieć. Kiedy zadzwoniłam do naszej pediatry umówić się na wizytę, synkowi w ciągu godziny minęło. Może ja czekam za długo, ale z doświadczenia wiem, że nie ma co panikować. Mając troje dzieci, wiem intuicyjnie czy to już, czy jeszcze nie teraz :) I do tej pory intuicja mnie nie zawiodła. W każdej wolnej chwili starałam się coś robić, bo niby porządki świąteczne zakończone, a ciągle coś wyskakuje. Tylko "Gwiazda Betlejemska"jest już na swoim miejscu od jakiegoś czasu :)
czwartek, 3 grudnia 2015
DZIEŃ 251 - NADZIEJA...

Kiedy jesteśmy młodzi, mamy plany, wielkie plany. I ambicje. Wszędzie nas pełno, czerpiemy z życia pełnymi garściami.
Potem przychodzi czas, kiedy życie weryfikuje nasze plany. Przychodzi stabilizacja. Jedni nadal są tymi ambitnymi, a u innych własne ambicje odsuwają się w kąt. Czasem z powodu sytuacji losowych, a czasem z powodu lenistwa. Przyzwyczajamy się do takiego stanu rzeczy, zatrzymujemy się i ...tak zostajemy. Bo po co coś zmieniać? Po co robić coś więcej?
I tkwimy w tym przestoju,z którego tak trudno wyjść.
Potem przychodzi czas, kiedy życie weryfikuje nasze plany. Przychodzi stabilizacja. Jedni nadal są tymi ambitnymi, a u innych własne ambicje odsuwają się w kąt. Czasem z powodu sytuacji losowych, a czasem z powodu lenistwa. Przyzwyczajamy się do takiego stanu rzeczy, zatrzymujemy się i ...tak zostajemy. Bo po co coś zmieniać? Po co robić coś więcej?
I tkwimy w tym przestoju,z którego tak trudno wyjść.
wtorek, 1 grudnia 2015
PODSUMOWANIE LISTOPADA...DZIEŃ 249...
Tak,jak wczoraj obiecałam robimy dziś podsumowanie listopada - wygrane i współprace :)
piątek, 20 listopada 2015
DZIEŃ 237,238 - TRZY LATA TEMU...
Jest kwiecień 2012 roku. Po tygodniowym oczekiwaniu na "te"dni, robię test ciążowy, który rozwiewa moje wątpliwości... jestem w ciąży. Siedzę jak zdrętwiała, potem płaczę... Moja mama mówi mi "nie płacz, widocznie Bóg uznał, że jeszcze tu na ziemi nie zrobiłaś wszystkiego..." Dla mnie to jednak koniec świata. Dwa tygodnie później mój mąż zaczyna sikać krwią, dosłownie, wszędzie krew, w całej łazience, jakby coś wystrzeliło.
sobota, 14 listopada 2015
DZIEŃ 232 - TAKA JEST MOJA WIARA...Z ŻAŁOBY PO WYDARZENIACH WE FRANCJI...
Napisałam tego posta dokładnie 6.09.2015 roku i wtedy też było opublikowany. Dziś w świetle wydarzeń jakie miały miejsce we Francji chcę go przypomnieć. Pragnę również dodać, że łączę się w bólu z rodzinami zabitych we Francji osób, łączę się w bólu z Francją. To co się wydarzyło...brak mi słów...
sobota, 17 października 2015
TRUDNE SPRAWY...DZIEŃ 205
Znałam kiedyś chłopaka. z pozoru normalnego, uśmiechniętego. Wszyscy jednak twierdzili, że należy do tych złych. Rozchwiany emocjonalnie, wzywany średnio raz na tydzień na policję, wyrzucony z jednej szkoły, potem z drugiej. Wszystko to jednak zaczęło się dziać po śmierci jego ojca, którego uwielbiał...
niedziela, 6 września 2015
DZIEŃ 164 /232 - TAKA JEST MOJA WIARA... Z ŻAŁOBY PO WYDARZENIACH WE FRANCJI...
Napisałam tego posta dokładnie 6.09.2015 roku.i dziś w świetle wydarzeń jakie miały miejsce we Francji chcę go przypomnieć. Pragnę również dodać,że łączę się w bólu z rodzinami zabitych we Francji osób,łączę się w bólu z Francją. To co się wydarzyło...brak mi słów...
sobota, 1 sierpnia 2015
NAJWIĘKSZE KICZE NADMORSKICH MIEJSCOWOŚCI...
Jak wszyscy wiedzą, wakacje są porą wyjazdów, wypoczynku i większemu wydawaniu pieniędzy. Jak turyści chcą wypocząć, to tak samo miejscowi chcą zarobić. Czasem jednak to czym zarabiają po prostu szpeci, co i tak nie przeszkadza ludziom (zwłaszcza dzieciom)się na to nabierać. A oto moje zestawienie największych kiczów nadmorskich miejscowości ;)
czwartek, 4 czerwca 2015
CO DAJE MI PISANIE BLOGA?
Ponad dwa miesiące pisania pamiętnika minęło jak z bicza trzasł. Bloga mam dłużej, ale jakoś tak czas odliczam od momentu PAMIĘTNIKA. Przez siedemdziesiąt dni, codziennie wieczorem opisywałam Wam moje myśli, pragnienia i... życie. Co mi to dało?
wtorek, 2 czerwca 2015
CAŁA PRAWDA O MNIE...
Hmmm, mam tytuł posta, a teraz pozostaje napisać do niego treść. Wbrew pozorom nie jest to takie proste, ale dam radę. Już w szkole podstawowej miałam najlepszą ocenę za napisanie swojego opisu czy charakterystyki, bo... opisałam siebie taką, jaka wtedy byłam, a nie taką jaką chciałabym być.
Na początek: mam na imię Joanna (Asia, Aśka czy jak kto woli). W lipcu skończę 37 lat, ale umówmy się, że na razie mam 36. Jestem matką trójki dzieci, żoną i... wszystkim innym naraz.
Na początek: mam na imię Joanna (Asia, Aśka czy jak kto woli). W lipcu skończę 37 lat, ale umówmy się, że na razie mam 36. Jestem matką trójki dzieci, żoną i... wszystkim innym naraz.
piątek, 24 kwietnia 2015
BYŁAŚ MI MAMO...
BYŁAŚ MI MAMO...
Kiedy pamięcią sięgam w przeszłość,
w dzieciństwa mego czas miniony.
To Ciebie widzę uśmiechniętą
I czuje dotyk Twoich dłoni.
Byłaś mi Mamo świata obrazem,
odbitym w sercu moim maleńkim.
Byłaś nadzieją, byłaś wytrwaniem,
byłaś czymś Wielkim, czymś niemal świętym.
Jesteś mi Mamo wszystkim na świecie,
niebiańską gwiazdą, promieniem złotym.
Jesteś mi Muzą co dała życie,
jesteś spełnieniem mojej tęsknoty.
Chciałbym dziś Mamo jak poeta,
wyznać Ci w słowach tego wiersza,
Że dla mnie byłaś i zostaniesz
ze wszystkich kobiet najpiękniejsza.
Byłaś mi Mamo świata obrazem,
odbitym w sercu moim maleńkim.
w dzieciństwa mego czas miniony.
To Ciebie widzę uśmiechniętą
I czuje dotyk Twoich dłoni.
Byłaś mi Mamo świata obrazem,
odbitym w sercu moim maleńkim.
Byłaś nadzieją, byłaś wytrwaniem,
byłaś czymś Wielkim, czymś niemal świętym.
Jesteś mi Mamo wszystkim na świecie,
niebiańską gwiazdą, promieniem złotym.
Jesteś mi Muzą co dała życie,
jesteś spełnieniem mojej tęsknoty.
Chciałbym dziś Mamo jak poeta,
wyznać Ci w słowach tego wiersza,
Że dla mnie byłaś i zostaniesz
ze wszystkich kobiet najpiękniejsza.
Byłaś mi Mamo świata obrazem,
odbitym w sercu moim maleńkim.
środa, 8 kwietnia 2015
MÓJ BRAT MA AUTYZM...
ŻYCIE Z AUTYZMEM
Ostatnio dość głośnym tematem jest temat AUTYZMU. Co to takiego?
Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym, które najczęściej ujawnia się w ciągu pierwszych trzech lat życia jako rezultat zaburzenia neurologicznego, które oddziałuje na funkcje pracy mózgu. Autyzm i jego pochodne, jak podaje statystyka, występują raz na 500 osób i występuje cztery razy częściej u chłopców niż dziewczynek. Autyzm ma wpływ na rozwój mózgu w sferach rozumowania, kontaktów socjalnych i porozumiewania się. Dzieci i dorośli z autyzmem najczęściej mają kłopoty z komunikacją w grupie i wspólnych czynnościach. Zaburzenia utrudniają im porozumienie z innymi i stosunek do świata zewnętrznego. Chorzy mogą wykonywać te same ruchy ciała ( np. machanie ręką, kołysanie się ), nietypowe reakcje wobec ludzi, lub przywiązanie do przedmiotów, czy sprzeciwianie się jakimkolwiek zmianom w rutynie. W niektórych przypadkach może występować agresja i/lub samookaleczanie się.
sobota, 14 marca 2015
Z PROCHU POWSTAŁEŚ I W PROCH SIĘ OBRÓCISZ...
Zastanawialiście się kiedyś jak to jest być starym?
Rodzimy się niewinni, nieświadomi i jest nam wszystko jedno byle dostać zjeść, pić i mieć suchą pieluszkę. Nasi rodzice troszczą
środa, 11 marca 2015
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)











